Apel Sióstr ze Zgromadzenia AIZERAMARIYA z Rwandy

Rubavu District, Gisenyi, Western Province,

September A.D. 2026

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Nazywam się Apolonie Mukamusoni. Jestem przełożoną Domu Nadziei im. Jana Pawła II w Rwandzie, ze zgromadzenia sióstr Abizeramariya – czyli „Ufający Maryi”.

Przepełniona tą ufnością piszę z dalekiej Rwandy z wielką nadzieją. Nie znamy się osobiście. A jednak ośmielam się napisać, ponieważ wierzę, ze w Kościele nigdy nie jesteśmy sobie naprawdę obcy. Łączy nas Jezus. Łączy nas modlitwa.

Łączy nas również Maryja, która tutaj, w Rwandzie, w sposób szczególny wpisała się w historię naszego narodu poprzez Kibeho. Kiedy czas niesie zagrożenia — Niebo woła do nas o nawrócenie!

Bardzo proszę o kilka minut. Tylko tyle. Kilka minut, aby przeczytać ten list do końca. Oczyma duszy widzę ludzi, którzy przyszli na niedzielną Mszę Świętą w Waszej parafii. Starsze o

soby; rodziny, dzieci, ludzi niosących własne troski, choroby, radości i codzienne problemy. Myślę wtedy, że być może pośród nich znajdzie się choć jedna osoba, która usłyszy o nas i poczuje w sercu, że chce zrobić coś dobrego. Dlatego piszę. Tutaj, w Rwandzie, życie jest bardzo proste. Czasami aż boleśnie proste. Dla wielu ludzi czymś niezwykłym nie jest nowy samochód, daleka podróż czy piękny dom. Niezwykłym wydarzeniem potrafi być pełny talerz jedzenia. Lekarstwo dla chorego dziecka. Buty. Szkolny zeszyt. Bezpieczna woda do picia. My, Siostry, każdego dnia spotykamy ludzi, których potrzeby są tak zwyczajne, że aż trudno uwierzyć, iż mogą stać się dla człowieka czymś nieosiągalnym.

Staramy się pomagać na tyle, na ile pozwalają nam nasze możliwości. Czasami karmimy. Czasami leczymy. Czasami po prostu jesteśmy obok. Są chwile, kiedy nie możemy dać człowiekowi nic więcej poza obecnością, modlitwą i nadzieją. A jednak każdego dnia przekonujemy się, że Bóg posługuje się ludźmi. Bardzo często pomoc przychodzi z miejsc, których zupełnie się nie spodziewamy. Może dlatego dziś nasz list trafił właśnie do Waszej parafii. Chcemy prosić

o pomoc w niezwykły sposób. Nie tylko poprzez ofiarę.

Przygotowałyśmy ręcznie rzeźbione figurki Matki Bożej z Kibeho. Powstają tutaj, w Rwandzie, w Afryce, dzięki pracy ludzkich rąk. Tworzą je dzieci, siostry oraz starsze osoby świeckie, które otrzymały taki właśnie talent. Każda figurka jest wyjątkowa. Każda wymaga czasu, cierpliwości i pracy. Nie są produkowane masowo w fabryce. W każdej można dostrzec drobne różnice, ślady ręcznej pracy i coś, czego żadna maszyna nigdy nie potrafi stworzyć – ludzkie serce włożone w jej wykonanie. Dla nas nie są one jednak tylko przedmiotem. Każda figurka Matki Bożej z Kibeho jest małym świadectwem naszej miłości, naszej wiary i naszej wdzięczności. Chciałybyśmy, aby trafiały do polskich domów. Aby stanęły przy krzyżu. Przy różańcu. Na półce, przy której rodzina wieczorem odmawia modlitwę. W pokoju osoby chorej. W domu młodego małżeństwa. U babci i dziadka, którzy codziennie odmawiają różaniec za swoje dzieci i wnuki. I aby przypominały, że kilka tysięcy kilometrów dalej żyją ludzie, którzy modlą się do tej samej Matki i tego samego Boga.

Nasza prośba jest bardzo prosta.

Prosimy o rozpropagowanie tego listu. Nie potrzeba wielu słów. Czasami jedno zdanie wypowiedziane przez kapłana ma większą siłę niż setki wysłanych przez nas listów. Być może ktoś zdecyduje się zamówić figurkę dla siebie. Ktoś inny dla swojej mamy. Dla dziecka przystępującego do Pierwszej Komunii Świętej. Na ślub. Na rocznicę. Dla osoby chorej. Albo po prostu dlatego, że chce mieć w swoim domu wizerunek Matki Bożej z Kibeho. A przy okazji zrobi coś jeszcze. Pomoże nam pomagać.

Dochód uzyskany dzięki figurkom pozwala wspierać dzieła prowadzone przez nas i nasze Siostry oraz ludzi, którymi każdego dnia się opiekujemy. Dla kogoś w Polsce będzie to figurka. Dla nas może to być worek żywności. Lekarstwo. Posiłek dla dzieci. Pomoc dla rodziny, która znalazła się w dramatycznej sytuacji. Czasami właśnie tak wygląda Opatrzność Boża. Nie zawsze przychodzi w spektakularny sposób. Czasami przychodzi w małym kawałku drewna wyrzeźbionym na podobieństwo Matki Bożej.

Bardzo często patrzę na naszych podopiecznych i zastanawiam się, jak niewiele potrzeba, aby odmienić czyjś dzień. A czasami całe życie. Jedno dziecko otrzyma posiłek. Drugie będzie mogło pójść do szkoły. Ktoś otrzyma lekarstwa. Starsza osoba nie zostanie sama. I wtedy gdzieś daleko w Polsce stoi człowiek, który naw

et nie zdaje sobie sprawy, że jego drobny gest właśnie stał się dla kogoś odpowiedzią na modlitwę. Czy można sobie wyobrazić piękniejszą więź między ludźmi? Może nigdy się nie spotkają. M

oże nigdy nie poznają swoich imion. A jednak jedno stanie się dla drugiego narzędziem Bożej dobroci. Nie prosimy, aby każdy zamówił figurkę. Prosimy aby ludzie dowiedzieli się o nas. Resztę zostawiamy ich sercom. I Panu Bogu.

Za wszystkie ofiary zebrane w Parafii jako Siostry przesyłamy potwierdzenie ich otrzymania, a w późniejszym terminie również dokładne rozliczenie otrzymanych darowizn i sposobu ich wykorzystania.

Chcemy, aby każdy, kto nam zaufał, wiedział nie tylko, że jego pomoc dotarła do Rwandy, ale również komu konkretnie pomogła i jakie dobro dzięki niej udało się uczynić.

Jeżeli choć kilka figurek Matki Bożej z Kibeho znajdzie swoje miejsce w polskich domach, będziemy za to bardzo wdzięczne. A kiedy będziemy klękać do modlitwy tutaj, w Rwandzie, będziemy pamiętać również o kapłanach i o całej Parafii. My wierzymy w modlitwę. Wierzymy, że człowiek, który czyni dobro, nigdy niczego nie traci. I wierzymy, że Bóg potrafi oddać człowiekowi stokrotnie to, co ten ofiarował drugiemu. Za okazaną pomoc już dziś z całego serca dziękujemy.

Charyzmatem naszego zgromadzenia jest troska o ubogich, osoby starsze, osoby z niepełnosprawnościami oraz. pomoc wszystkim potrzebującym pomocy i opieki. Ponadto zajmujem

y sıę wychowywaniem dzieci i młodzieży oraz odwiedzamy chorych w szpitalach.

Na dołączonym osobnym zdjęciu jesteśmy również my – Siostry posługujące w Domu Nadziei im. Jana Pawła II w Rwandzie. To właśnie stąd kierujemy dziś ten list. Z. miejsca bardzo odległego

od Polski, a jednocześnie – przez wiarę, modlitwę i dobro – niezwykle bliskiego.

Niech Matka Boża z Kibeho otacza wszystkich swoim płaszczem. Niech wyprasza zdrowie, siłę i wszystkie potrzebne łaski. Niech strzeże wszystkich rodzin parafii. A Chrystus niech błogosławi każdemu człowiekowi, który dzięki temu listowi zdecyduje się uczynić odrobinę dobra dla człowieka mieszkającego tysiące kilometrów dalej.

Z pamięcią w modlitwie i ogromną wdzięcznością

Szczęść Boże!

APPOLONIE MUKAMUSONI – przełożona

Domu Nadziei im. Jana Pawła II

Siostry ze Zgromadzenia AIZERAMARIYA

Rwanda

Kontakt do nas w językach polskim, angielskim oraz

francuskim za pośrednictwem skrzynki elektronicznej : info@abizeramariya.com.

Na osobnych kartkach załączyłyśmy blankiety dla wiernych, którzy chcieliby zamówić od nas ręcznie rzeźbioną figurkę można je kserować. Poniższy blankiet jest dla ofiar z parafii.

 

Zamów wyjątkową, ręcznie rzeźbioną w drewnie eukaliptusowym figurkę Matki Bożej z Kibeho – miejsca jedynych uznanych przez Kościół objawień Matki Bożej w Afryce. Każda figurka to owoc pracy i talentu dzieci, młodzieży oraz osób starszych, które potrafią z prostego kawałka drewna uczynić przepiękne i niezwykłe dzieła. Twoja darowizna nie tylko napełni serce, ale także brzuszki głodnych dzieci oraz pomoże potrzebującym, a twój dom stanie się pięknym symbolem wiary! Pomoże siostrom Abizeramariya w realizacji wielu dzieł miłosierdzia, które prowadzą w Afryce. Podaruj dobro i stań się częścią wiary, nadziei i miłości. Bardzo prosimy by w tytule wpłaty podać adres na który ma zostać wysłana figurka oraz numer telefonu. To bardzo ważne. Figurki są wysyłane bezpośrednio z Rwandy. Wysokość figurki to około 15-20 cm. Obowiązuje zasada, że jedna wpłata/darowizna to jedna wysłana figurka. Jeśli ktoś chciałby kilka figurek to należy wykonać kilka przelewów.